Croissanty- przysmak do którego musiałem dorosnąć,,


Croissanty to "klasyk" którego nie da zrobić się z doskoku.
Te pozornie małe rogaliki wymagały niemal trzech dni pracy, choć w tym wypadku słowo praca odnosi się w największej części do czekania..


Kilka minut pracy i kilka godzin odpoczynku- aż do skutku. Wydaje się nudne jednak ten odpoczynek jest najważniejszy. Dzięki niemu ciasto chłodząc się długimi godzinami w lodówce dojrzewa i nabiera charakterystycznego dla siebie smaku. Uformowane rogaliki nie różnią się na pierwszy rzut oka od ciasta drożdżowego, ale kiedy blacha trafi do pieca zaczynają dziać się tam niebywałe rzeczy.


Wielokrotnie składane na przemian warstwy ciasta i masła podczas pieczenia zaczynają listkować, właśnie to zjawisko odpowiada za cudowną strukturę ciasta francuskiego.


Chrupiące, przepełnione aromatem masła.. jednym słowem przepyszne!
      Idealne na codzienne poranki i uroczyste śniadania - przywołują na myśl wycieczki na południe Europy, a w głowie włączają mi muzykę z cudownej bajki  "Ratatouille" :D



Sklepowe ceny gotowych croissantów porównywane do cen masła wydają się niezachęcające, ale satysfakcja i radość  z tych legendarnych rogalików zrobionych własnymi rękami jest ogromna :D

Komentarze